Wielkie zmiany w Barcy – trzech piłkarzy może opuścić klub   

 Wielkie zmiany w Barcy – trzech piłkarzy może opuścić klub    

PC Barcelona przeprowadza podsumowanie sezonu oraz postanawia wprowadzić kilka zmian – w tym również kadrowych. Wszystko zaczęło się wraz z odejściem Leo Messiego do PSG. Hiszpański team nie podołał w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz w La Liga znajduje się jedynie na siódmym miejscu. Aby wydostać się z niekorzystnej sytuacji, niezbędne są zmiany, które mają pozytywnie wpłynąć na stan finansowy i sportowy klubu. 

Duże zmiany kadrowe w Barcy 

Pierwszą wielką zmianą jest odejście trzech zawodników. Ponoć szkoleniowiec klubu Xavi nie wiąże przyszłości z Samuelem Umtitim, Phillipe Coutinho i Luukiem De Jongirm. Co więcej, krążą pogłoski, iż bliski odejścia z drużyny jest także Sergio Dest. Gerard Romero uważa, iż Amerykanin ma zostać zawodnikiem Bayernu Monachium, natomiast przedmiotem negocjacji jest to, czy będzie to sprzedaż, czy też może wypożyczenie zawodnika. 

Trzech zawodników, którzy mogą opuścić klub

Phillipe Coutinho przeniósł się do Barcy z Liverpooli w 2017 roku za 135 mln euro. Okazało się jednak, iż Brazylijczyk nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Z sezonu na sezon występował coraz rzadziej w spotkaniach, co skutkowało nieudanym wypożyczeniem do Bayernu Monachium. W obecnym sezonie rozegrał 13 meczów w La Liga oraz zdobył jedynie dwie bramki. 

Z kolei Samuel Umtiti był transferowany z Olympique Lyon do Barcelony w 2016 roku — tuż po mistrzostwach Europy. Był w nich przodującą postacią francuskiego ataku. Przez pierwsze dwa lata Umtiti był graczem wyjściowej jedenastki. Jednak wraz z kolejnymi kontuzjami jego znaczenie w zespole znacznie malało. W obecnym sezonie rozegrał jedynie jeden mecz ligowy na osiemnaście możliwych. 

Natomiast Luuk De Long trafił do Barcy w formie wypożyczenia na prośbę ówczesnego szkoleniowca Ronalda Koemana. Po zmianie trenera holenderski napastnik nie był już doceniany przez Xawiego i coraz rzadziej pojawiał się na boisku – w dodatku na ostatnie minuty spotkań. 

Michał Smuszkiewicz

Przeczytaj także